wtorek, 15 sierpnia 2017

Kampania wrześniowa 2017

Drugi rok nie zakończył się dla mnie zbyt pomyślnie. Nie ominęła mnie tym razem, tak zwana "kampania wrześniowa". Przedmiot, który będę zmuszona poprawiać to mikrobiologia (wspominałam już o tym w poprzednim poście). Czas nieubłaganie płynie, sierpień powoli przekroczy połowę swych dni i zacznie się moje wielkie odliczanie do egzaminu poprawkowego. Na nieszczęście jest to egzamin ustny. Szczerze nienawidzę tego typu zaliczeń, czyli wszelkiego rodzaju ustnych odpowiedzi, egzaminów itp. Taka forma sprawdzania wiedzy doprowadza mnie do ogromnego stresu i upadku mojej pewności siebie, szczególnie, jeżeli mam dzielić się swoją wiedzą przy koleżankach, kolegach z grupy, a czasem i większej "publiczności". Na myśl o bezpośredniej konfrontacji mojej wiedzy z wiedzą innych, mam dreszcze i zapominam o wszystkim, czego się nauczyłam. Wobec tego, jak już się domyślacie, wizja ustnej poprawki bardzo mnie dołuje i powoli zaczyna stresować. Zostało mi niewiele czasu, a przede mną jeszcze wyjazd w góry i parę innych "pochłaniaczy czasu". Nie napawa mnie to optymizmem, zwłaszcza, że mój stres powinien iść w parze z motywacją i zapałem do nauki, a tak nie jest. Zamiast siedzieć i się uczyć, to zajmuję się milionem innych, kompletnie nieistotnych spraw, które pochłaniają czas i siłę. Tu zobaczę Mistrzostwa Świata, tutaj poćwiczę, a może jeszcze zacznę nową książkę.
Pół miesiąca to sporo czasu, ale patrząc przez pryzmat mojej dość nieudolnej, dotychczasowej pracy, szczęśliwego końca nie widać. Mam nadzieję, że im będzie bliżej egzaminu, tym więcej będę miała motywacji do nauki i zdam to śpiewająco :D Chciałabym już oficjalnie napisać tu, że jestem na III roku i zaczyna się nowy, lepszy rozdział w moim życiu. Póki co, trzymajcie kciuki za moje przygotowania, a ja będę trzymała za tych, którzy są w takiej samej, bądź gorszej sytuacji ode mnie.
Damy rady! Powodzenia! :D

24 komentarze:

  1. Hej :) przybywam tu z instagrama ! :) szybko przebrnelam przez wszystkie posty odkad zaczelas studiowac :) szło sprawnie bo byłam ciekawa jak tam h Was w Zabrzu :) ja jestem na Ligocie :) i tez od pazdziernika zaczynam trzeci rok :) Bede trzymac kciuki za Twoje mikroby :) Powiesz moze cos wiecej na temat rozpoczecia studiowania dietetyki ? Zaintrygowalas mnie haha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! Obserwuję Cię od początku Twojej przygody z medycyną i wiem, że jesteś na tyle ambitną i mądrą dziewczyną, że nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych. Trzymam kciuki! Dasz radę i 3 rok zaczniesz ze zdwojoną siłą! Trzymaj się kochaniutka i daj znać jak poszło. :*
    https://dziewczynanapielegniarstwie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez tego wakacje by były za długie ;) ale za to bloga masz bardzo fajnego, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podczas przygotowań do egzaminu zwykle pojawiają się „ważniejsze sprawy” lub zmęczenie czy zwykła niechęć. Trzeba jednak z tym walczyć i mieć w głowie myśl o pozytywnej ocenie i dalszych planach. Życzę powodzenia i czekam na kolejne wpisy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog. Lubię czytać wpisy tego typu. Będę częsciej tutaj zaglądać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, No nie trzymaj nas tak długo w niepewności, nie mogę się doczekać kolejnego posta :-). Wierzę że Ci się uda, czytam Twojego bloga prawie od samego początku i teraz, kiedy sama dostałam się na medycynę, sama też założyłam stronę. Mam nadzieje że zajrzysz tam w wolnej chwili :-)
    blondynkanamedycynie.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Kampania wrześniowa to zmora wielu studentów, nie dość że w wakacje towarzyszy ta myśl to jeszcze trzeba się solidnie przygotować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pewna twojego sukcesu i nie poddawaj się ! Wyprałaś trudne i ambitne studia, ale jak się przygotujesz to na pewno wszytko zdasz. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten blog. Jestem pod wrażeniem. Będę tutaj na pewno częściej zaglądać w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kampania wrześniowa to nic przyjemnego. Trzeba się mocno zmobilizować i będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Studia medyczne to naprawdę coś! Super, że rozwijasz się w tym kierunku:)Jak już 2 rok za Tobą to już z górki. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wow... podziwiam. ja nie dałabym rady studiować na medycynie, ale Tobie życzę wiele wytrwałości i powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymamy kciuki, powodzenia na nowym roku akademickim! Wpadaj czasem i opowiadaj co u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia w kolejnym roku! Trzymam za ciebie Kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pewna że ci się uda, czuć już zapach sukcesu. Nie poddawaj się. Wierzymy w Ciebie, pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie mawiali student bez kampanii wrześniowej to jak żołnierz bez karabinu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też zastanawiam się nad studiowaniem medycyny, ale nie wiem, czy zdołam uzyskać tak dobry wynik maturalny z chemii. Mam nadzieję, że wszystkie przedmioty rozszerzone uda mi się napisać bardzo dobrze. Świetny blog i czekam na kolejne wpisy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam twój upór, wielu studentów odpuszcza w takich sytuacjach, zwłaszcza na tak trudnych kierunkach jak medycyna ;) Powodzenia i 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam jak sama byłam na studiach, czas gdy szło się zaliczać coś ważnego był najgorszy dla mnie, problemy żołądkowe były obecne już 3 dni przed zaliczeniem. Także trzymam kciuki i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No ale odpuszczać nie można , dobrze że masz taką determinację, to się chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny blog. Bardzo lubię w wolnej chwili przeglądać blogi tego typu. Są bardzo inspirujące.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciężki i bardzo ambitny kierunek :) nie ma co się łamać, kampania wrześniowa zdarza się każdemu :) życzę powodzenia na dalszym etapie studiów i trzymam za Ciebie kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie poddawaj się za nic w świecie! Cisnij do celu jakim jest Medycyna, uda Ci się!

    OdpowiedzUsuń